1

Jak Często Wysyłać Mailing do Listy

Co się dzieje, gdy wysyłam wiadomość do listy?

Otrzymuję trzy rodzaje wiadomości.

  • Powiadomienie o zakupie mojego produktu
  • Powiadomienie o wypisaniu się z listy
  • Odpowiedzi od czytelników

Znaczenie pierwszego jest oczywiste. To cel istnienia naszego biznesu.

Przesadziłem.

To cel istnienia mojego biznesu. Czytając mailingi niektórych moich koleżanek i kolegów po fachu, nie wiem na czym polega ich biznes.

Drugi rodzaj wiadomości nie ma znaczenia. To trudno zrozumieć wielu osobom. Mają z tym trudność emocjonalną.

„Jak to?!? Ktoś się wypisał z mojej listy, jak mógł mnie tak ocenić? Jak on mógł mi to zrobić, to niesprawiedliwe, buuuuuuu…..”

Na razie przyjmij to na wiarę, że to nie ma znaczenia.

Ciekawie robi się przy trzecim typie.
Wczoraj pisałem jakie odpowiedzi otrzymuję od czytelników.

Wczoraj były dwie.
Pierwsza dosyć lakoniczna „Gościu spamujesz :-)” otrzymana od eksczytelnika Daniela.
Druga także była standardowa, ale o bardzo dobrej intencji.

„Od czasu do czasu czytam to co mi przysyłasz i powiem, że jesteś naprawdę
dobry, ale na Boga człowieku i kota można zagłaskać na śmierć!!!!!!
Częstotliwość „biegunki”.
Zwolnij trochę, bo tracisz potencjalnych klientów nie z braku, ale z nadmiaru kontaktów.”

W mojej opinii powinieneś pisać do swojej listy tak często jak możesz. Jeżeli robisz to dobrze, nie jest to problemem. Oczywiście jeżeli nie wysyłasz mi tylko śmieci o kolejnym webinarze albo nudnych informacji, które już widzieli.

Nie ja to wymyśliłem. Obserwuję dobrych anglojęzycznych marketerów. Obserwuję siebie jako ich czytelnika. Nie zawsze czytam wszystkie wiadomości, ALE ICH NIE KASUJĘ. Wiem, że piszą o ciekawych rzeczach i robią to w bardzo interesujący sposób i chcę móc do tego wrócić. Wiem, że jutro dostanę od nich jeden lub dwa maile. Czasami na to czekam.

Gdy pisze do mnie ktoś po pół roku, często nawet nie rozpoznaję nazwiska.

Aby pisać codziennie – musisz pozbyć się kilku lęków:

  • Przed wypisywaniem się z listy – i co z tego.
  • Przed tym, co sobie o Tobie pomyślą – i tak nie masz na to wpływu.
  • Przed tym, że skończą Ci się pomysły na maile – im więcej będziesz pisał, tym więcej będziesz miał pomysłów.

Na koniec sprawa techniczna. Open Rate moich maili wynosi około 20%. Dlatego piszę każdy mail, mając w głowie przekonanie, że może właśnie ten dzisiejszy mail jest jedynym jaki dotrze i będzie otworzony.

Bądź dumny z tego co robisz. Stój murem za swoim produktem. Nie wstydź się tego. Jesteś po to, aby pomagać konkretnym ludziom rozwiązać ich problem.

Jeżeli jesteś szczerze dumny ze swojego produktu lub usługi jaką sprzedajesz, dojdzie do tego entuzjazm. To przełoży się na tekst, a tekst na sprzedaż.

Pisz!

Podziel się artykułem
Bartosz
 

Cześć! Nazywam się Bartosz Krawczyk-Demczuk i pomagam marketerom internetowym osiągnąć niezależność i wolność tak, aby mogli żyć i pracować gdzie chcą.

zBLOGowani.pl