facebook_pixel

Dawanie „Wartości” Jest Przereklamowane

Zwykle otrzymuję trzy rodzaje odpowiedz na moje maile.

1. Wyrażające niezadowolenie, że piszę.
2. Z pytaniami.
3. Z radami.

Te pierwsze nie wymagają jakiegoś działania. Inteligentne inaczej trole oraz poszukiwacze „darmochy”, siedzące na garnuszku mamusi, potrafią się zapisać na listę, ale nie potrafią czytać – dlatego nie wiedzą jak się wypisać.

Jeżeli będziesz działał w sieci – z pewnością ich poznasz.

Na pytania staram się odpowiadać o ile jest to możliwe przez email lub newsletter.

Otrzymuję także rady.

Jedna z ostatnich dotyczyła dawania „wartości” w moich mailach. Otrzymałem wiadomość, że powinienem dawać więcej rad, wiedzy, lekcji i kontentu.

Oczywiście za darmo.

Wiem, że tego uczą gurooooo internetu.

Wartość jest ważna. Pokazanie swoich umiejętności jest ważne. Pisanie postów na blogu, gdzie uczysz konkretnej wiedzy jest ważne.

Jednak jest coś jeszcze ważniejsze.

Relacja z Twoimi czytelnikami.

Relacja nie oznacza, że zawsze będą się z Tobą zgadzać. Nawet z najbliższą rodziną czasami się nie zgadzasz i kłócisz. Prawda?

Koniec końców jednak to dzięki relacji wieczorem siadacie razem do kolacji lub rano do śniadania.

Chcesz takiej relacji? Chcesz, aby Twoje wiadomości były czytane. Chcesz sprzedaży, nawet wtedy, gdy wysłany mail nie był mistrzostwem copywritingu?

Chcesz grupy wiernych Ci osób, które staną za Tobą murem, gdy jakiś usmarkany dzieciak obsmaruje Cię na Facebooku w przerwie pomiędzy pornosami?

Buduj relację.

Chcesz coś sprzedać – napisz, że masz ofertę.

Jeżeli przygotowałeś produkt tak, że rozwiązuje on jakiś problem Twoich odbiorców, to być może go kupią. Jeżeli robiłeś produkt tylko dla siebie, to nie ma znaczenia ile darmowej wiedzy dasz.

Podziel się artykułem
Bartosz
 

Cześć! Nazywam się Bartosz Krawczyk-Demczuk i pomagam marketerom internetowym osiągnąć niezależność i wolność tak, aby mogli żyć i pracować gdzie chcą.

Zostaw po sobie ślad - skomentuj: 0 Komentarze/y

Zostaw komentarz:

zBLOGowani.pl